U nas ostatnio bardzo dużo się dzieje! Szczeniaczki są coraz bardziej absorbujące
zaczyna już być ich wszędzie pełno. Zdecydowanie czas leżakowania i spania z krótkimi przerwami na cyca mają już za sobą. Teraz są to już mega ciekawe świata łobuziaki. Z wielkim zainteresowaniem przesłuchują się otaczającym je dźwiękom, stały się coraz bardziej kontaktowe, ruchliwe, wszędobylskie...
Mamy już coraz mniej chętnie spędzają z nimi czas. Skupiają się jedynie na karmieniu ich, dbaniu o ich higienę i tyle. Resztę czasu wolą spędzać bez nich, na swoim posłaniu lub na zabawach z pozostałymi psami. Na szczęście pozostałe suczki bardzo chętnie umilają czas szczeniaczkom... W tej chwili są jeszcze dość małe, lecz za kilka dni będą szaleć z ciociami, zapewne radośnie się z nimi wygłupiając, ganiając i podgryzając je.
Szczeniaczki poza mlekiem mamy zaczęły już jeść mleczne papki, czyli karmę dla szczeniaczków, rozmoczoną w preparacie mleko zastępczym dla szczeniąt.
Choć początki jak zwykle są trudne
wymagają od hodowcy dużej cierpliwości...
... Większość bowiem zamiast do brzuszków trafia wszędzie w koło, buźki są bardzo ale to bardzo umazane, a szczeniaczki wylizując się wzajemnie brudzą całe swoje futerka.... Mamy wtedy pełne ręce roboty. zanim jest wyczyścimy i wszystko wkoło to w zasadzie za chwilę przychodzi pora na kolejne karmienie i tak w koło
co prawda my należymy do tych cierpliwych hodowców, więc nas to absolutnie nie irytuje, a wręcz cieszy bo to kolejny etap rozwoju szczeniaczków, a czasami nawet bawi wygląd tych naszych upaćkanych łobuziaków... No i rzecz jasna my oczywiście też zawsze jesteśmy brudni, bo te nasze przylepki pierwsze co robią to zaraz lecą do nas, dopominając się o przytulanie
także U nas jest w tej chwili bardzo wesoło i bardzo bardzo Brudno !








