Malce rosną jak na drożdżach, już są kontaktowe i ciekawskie, zaczęły jeść, choć w sumie więcej podłoga przyjmuje oraz ich futerka niż buźki, ale jedzą :-) mamy przy tym kupę śmiechu, zabawy no i sprzątania, bo nie dość, że powywalane wszędzie to jeszcze tym błotkiem się potem wzajemnie brudzą, a to serio jest jak błotko, bo mleczko dla szczeniąt z papka z namoczonej karmy ma i konsystencję błotka i tak wygląda :-)
Obecnie co 3 godz. dostawiamy maluszki do cyca i w dzień i w nocy.
Powoli uczą się też załatwiać potrzeby w jedno wyznaczone miejsce.
Maluszki są ciekawskie dlatego pokazujemy już im otaczający je świat, poddajemy umiarkowanym hałasom, bodźcom typu chwilowy chłód, ciepło, dotyk, masaż, niewielki wysiłek.





