|
Szósty tydzień*
Nasze szkrabki są coraz większe, bardziej psotne, ale zarazem wylewne w okazywaniu uczuć 
Mamusia idealnie sprawdza się w roli MATKI POLKI... Z wielką bowiem wyrozumiałością traktuje swe maleństwa. Nie przeszkadza jej ich natarczywość, a nawet niezbyt delikatne próby wymuszania na niej mleczka, czy też podgryzanie, podrapywanie podczas rozpychania się przy "barze mlecznym" ... Dlatego to my zaczęliśmy przejmować nad tym kontrolę, aby nieco ją "obronić" przed tymi piraniami... Choć i ciocie padają ich ofiarami, z czego jednak o dziwo nawet się cieszą, a gdy wpadną w wir wygłupów, to nie wiem kto ma lepszą zabawę - maluszki, czy ciocie... W każdym razie wszyscy roześmiani i pełni energii, niczym w transie wygłupów 
Doopcie rosną, poza mlekiem mamy pochłaniają bowiem hektolitry mleczka koziego, a także niezliczone kilogramy mięska oraz suchej i mokrej karmy... Ciężkie kluski już się z nich porobiły, co odczuwamy na każdym kroku, gdy wpraszają się na kolanka, lub gdy wynosimy je na zewnątrz oraz wnosimy.
Na pochwałę zasługuje fakt idealnego wręcz opanowania przez nie wc. Oby tak dalej. W mig uczą się nowych rzeczy, są przy tym bardzo chętne i chłonne wiedzy 
Poniżej kilka fotek naszych słodziaków...
          
|
|